Przekraczasz mistyczną bramę, okalaną bluszczem, korony liściaste osłaniają drogę, czyniąc ją ciemną i magiczną. Drzewa powykręcane, jak zatrzymane w tańcu, mgła jak oddech Boga, ciepło drzewca z ognia na środku polany, ukrytego w międzylesiu. W głębi grota, jaskinia skalna; półki i rozpadliny skalne są dla większości domem.


Stado:
♀: 10 | ♂: 4

Ogłoszenia:
- Blog aktualnie nieaktywny. Zapraszamy na Discord.

Zapraszamy w Nasze szeregi!

15 grudnia 2012

Aka hia naam he?*

Anaid Eilhart. 

Niewielka, smukła, a nawet można powiedzieć, że chuderlawa, szaroczarna wadera z naprawdę długim ogonem. Jej prawe oko jest całkowicie czarne, natomiast lewe zupełnie białe. Spojrzenie Anaid jest wyjątkowo natrętne i rozpraszające.
Gibkie ciało pozwala jej się szybko i zwinnie przemieszczać i poprawia refleks, duże uszy + zdolności chronokinetyczne sprawiają, iż ma niesamowicie wyczulony słuch.

Niegdyś wędrowała Duszą, acz zaprzestała, z niewiadomych nikomu powodów. 
Doznaje wizji przepowiadających zwykle niedaleką przyszłość. 

Opanowana, niewiele mówi, często nieufna. Jednak ''cicha woda brzegi rwie'', prawda? Łatwo ją zirytować, zdenerwować już trudniej. Nieobliczalna, tajemnicza, niepozorna. By poznać jej oblicze, najlepiej się z nią zaznajomić, to najprostsze wyjście.

Pozycja w stadzie - kształtuje się na miejsce Szamanki i Czujki. 

Posiada przemianę na postać humanoidalną - ciemnowłosą, młodą kobietę, około dwudziestoletnią, z bandażami owiniętymi na nadgarstkach, często całych dłoniach.

~*~
*Aka hia naam he? - w hindi ,,Jak Ci na imię?''

Dopracuję to jeszcze, rozwinę. 
Ahoy.

6 komentarzy:

  1. Nie odezwał się do niej, lecz, skoro przybyła wreszcie do nich, usiadł obok niej, otaczając jej ciało ogonem po ziemi i łeb swój opierając i jej bark, jak miał w zwyczaju, czołem ją dotykając, oczy mając zamknięte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj w stadzie Anaid *uśmiecha się lekko*

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Anaid *skinęła jej łbem, i delikatnie machnęła puszystym ogonem*

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaannnn, Wróbelku mój *Uradowała się nagle Reav'zhotka. Posłała doń szeroki uśmiech, po czym otarła się o jej kruche ciałko swoim wielkim pyskiem*

    OdpowiedzUsuń
  5. - Dzień dobry, Anaid. - Odezwała się tylko cicho, stojąc w stosownej odległości.

    OdpowiedzUsuń
  6. -Cześć, An.-zamachała lekko ogonem.

    OdpowiedzUsuń