Przekraczasz mistyczną bramę, okalaną bluszczem, korony liściaste osłaniają drogę, czyniąc ją ciemną i magiczną. Drzewa powykręcane, jak zatrzymane w tańcu, mgła jak oddech Boga, ciepło drzewca z ognia na środku polany, ukrytego w międzylesiu. W głębi grota, jaskinia skalna; półki i rozpadliny skalne są dla większości domem.


Stado:
♀: 10 | ♂: 4

Ogłoszenia:
- Blog aktualnie nieaktywny. Zapraszamy na Discord.

Zapraszamy w Nasze szeregi!

1 listopada 2012

Hello again

(c) by Muflee

Kim jestem?

Czy to ważne?
Mała, wychudła kotka. O śnieżnobiałej sierści, przygaszonych, zimnych oczach.
Tyle widać.

Jaka jestem?

 Spokojna. Cicha. Nie rzucająca się w oczy. Teraz tak.
Kiedyś zupełnie inna.
Małomówna. Dość skryta. Przy okazji lubiąca nieść pomoc.
Doskonały słuchacz i obserwator.

Coś więcej?

Dawniej na stanowisku Bethy. Teraz nie wiadomo.
Szamanka. Startująca na pozycję głównego szamana, jednak wyprzedzona przez swoją siostrę.
Jeśli chodzi o teraźniejszość, to nic nie jest pewne. Nic nie jest określone.
Wszystko przyjdzie z czasem.

Inaczej? 

 









(c) by SabrinaCichy






Jako człowiek dość młoda kobieta. O kruczych włosach. Drobnej budowie ciała.


Przejmująco błękitne oczy. Tak samo jak w kociej postaci.
Takie samo chłodne spojrzenie.
Kolczyk w dolnej wardze.
Zawsze ma przy sobie swój pentagram runiczny.








Jako wilczyca. Śnieżnobiała sierść. Oczy wciąż takie same. Długonoga, smukła.
Przy tym dość drobna. Szybka. Zwrotna. Cicha.


 

 

 

 

 

 (c) by jerry8448

 

Luna. Córka Księżyca.

Dziecko Nocy.



5 komentarzy:

  1. Lu.. *widząc ją uśmiecha się trochę smutno* dobrze, że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj *przygląda się Kotce* Kayoko jestem

    OdpowiedzUsuń
  3. Wadera przechyliła łeb, uśmiechając się pod nosem, gdy zobaczyła niewielkie stworzenie idące w jej stronę. Kotka miała ten sam kolor sierści co ona, jedynie nie będąc upstrzona ciemnymi plamami szarej sierści. Licho pochyliła się, spoglądając na nią.
    - Miło mi Cię poznać. Witaj, Lu. Mówią mi Licho. Zresztą... Wiesz co, chwilę temu się przedstawiałam. Dobra, nie ważne. - Potrząsnęła głową, uszy na sekundę śmiesznie dając na boki. Potem uniosła łeb z powrotem, ale rozbawienie spowodowane własnym rozkojarzeniem nie zniknęło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Luno *skinął doń łbem* ta, w końcu *powtórzył po niej i delikatnie się uśmiechnął* Co tam u Ciebie kocico? *spojrzał na nią zaciekawiony*

    OdpowiedzUsuń