Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karty Postaci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karty Postaci. Pokaż wszystkie posty

6 lutego 2022

"I'm not good at making friends"


"I'd rather be
Alone in my bed Alone in my head
Alone by myself Beause I know
I'm a mess"

Membu
Dhampir | 10 lat | Kontrola umysłu
Próbował, nie wyszło. Starał się, ale nie wystarczająco. Chciał, ale już nie chce. Miał, ma i pewnie będzie miał popierdolone życie. Chyba tylko przez chwilę udało mu się przerwać falę nienawiści, jaką sam szerzy. Nikogo nie wini, a jednocześnie do wszystkich ma pretensje. Odcina się, zgrywa, udaje... Ma już po prostu dosyć. Przestał się hamować, przestał ograniczać. Mówi co myśli, robi co chce, wali co wypada. Jest, był i będzie. Często sięga po używki, lubi pić i palić. Jest niezrównoważony i ciężko stwierdzić czego się po nim spodziewać. Jest jednym wielkim bałaganem.

"My soul is stained
I'm wicked and shamed
I'm a plane going down
In a hurricane"

POWIĄZANIA | DODATKOWE
_______________________
 
Wracamy! 
Cytat: Boy Epic - "kanye's in my head"
Zapraszam do wątków i powiązań! 
Kontakt: enomena96@gmail.com

24 stycznia 2021

"Forever and ever"

Baru Saya

Jaksha ○ 8 lat ○ Twarz ○ Niewidomy

_____________________________________

"Odszedłem by szukać serca, a głupi zostawiłem je tutaj..."

Zawsze "nie na miejscu", nigdy nie byłem kompletny, ciągle niedopasowany, inny... Czasem pusty w środku. Wyciągający wnioski, uczący się, a nadal popełniający idiotyczne błędy. No i co? Nico...

Idę do przodu, teraz z nieco jaśniejszym umysłem, nie zawsze "na miejscu", inny, czasem pusty w środku, ale dopasowany... Dopasowany do samego siebie. 

Moja historia jest dość burzliwa, dużo w niej wzlotów i upadków, jak wszędzie. Powoli uczę się nie żyć przeszłością, pamiętam o niej, ale nie przekładam ponad wszystko. Zaczynam doceniać to co mam i trzymam się nikłej nadziei, że odzyskam tych, których straciłem. Muszę tylko pamiętać, by ta nadzieja nie przysłoniła mi teraźniejszości. 

Jestem ojcem... O losie, jestem dziadkiem... W przeszłości przysłużyłem się nieco Stadu Nocy, niestety również i zawiodłem, zniknąłem. Teraz wracam, mam nadzieję, że chociaż mądrzejszy o nowe doświadczenia. 

 

 

Witam się z Wami wszystkimi serdecznie, miło znowu gościć w HOTNowskich progach. Oczywiście, tak jak i kiedyś jestem otwarta na wątki, zarówno pod kartą jak i na discordzie. ^^


21 grudnia 2020

Everyone is a moon, and has a dark side which he never shows to anybody.

Gdy byłaś młodsza, błądziłaś we mgle. Chciałaś czuć się potrzebna i kochana; żeby ktoś za tobą tęsknił; żeby ktoś spojrzał wprost w twoje oczy, kiedy odpowiesz na pytanie “Co u Ciebie?” kłamstwem “W porządku” i spytał, jak jest naprawdę. Życie jednak obdarło cię ze złudzeń, dając ci bolesne lekcje; karcąc, gdy próbowałaś podnieść łeb wyżej, niż uważało to za słuszne. W końcu osiągnęło swój cel - przestałaś próbować.
Po latach tej walki czujesz się niczym marionetka po skończonym spektaklu, która została odłożona w kąt, zastąpiona inną, niepotrzebna i porzucona. Przyzwyczajasz się do myśli, że z każdym dniem Sen oddala się od ciebie coraz bardziej, stając się odległym, mglistym wspomnieniem opowieści starszych - tych samych, których niegdyś chroniłaś i za których byłaś w stanie poświęcić swoje życie, a którzy woleli o tobie zapomnieć, niż uznać swoją rolę w twojej zdradzie i upadku. Dla nich zawsze będziesz już niechcianym przypomnieniem samolubstwa i zła, do którego byli zdolni.

illai
15 lat ——— dziecko Zimnej Przystani ——— wilk spowity

Odautorsko
Karta, jak i historia może ulec zmianom i korektom. Przygarniemy powiązania - te mniejsze i te większe. Jak nie na Discordzie, możecie złapać mnie na GG - 7280215.

Córka Nocy

 



I lost myself somewhere in the darkness...

Stworzona z okruchów nocy, scalonych magią wilczyca pochodzi z Lasu Szeptów, który leży u podnóża Gór Mglistych. Dawno już nie była w miejscu, gdzie przyszła na świat.
Była córką Mihreya i Vulco, pary Alpha. Po śmierci rodziców (nadal czuje ich obecność, szczególnie nocą. Każdy wilk z jej Klanu pojawia się po śmierci, jako konstelacja) opuściła swoje stado i ruszyła szukać swojego miejsca na ziemi. Długo szukała. Miała nawet własną watahę, ale z czasem wszystko się rozpadło.
Zaszyła się w 7 Wymiarze i zapadła w sen. Zbudziła się, by ponownie zacząć wędrówkę.
Wilczyca owa o czarnej maści z neonowymi, niebieskimi źrenicami i tegoż samego koloru dodatkami. Między łopatkami Dil ma swój układ gwiazd, który towarzyszy jej od poczęcia. Nad łbem pojawia się pierścień, jaki miewają niektóre planety - symbol wysoko urodzonych.
Posiada przemianę w smoka i humanoida.
Jej magią jest magia lodu, a umiejętnością rozmowa ze zmarłymi.



Imię: Dilexi
Przydomek: Skrzydło Nocy
Wiek: Już się pogubiła
Rasa: Obsydianowy Wilk

Karta może ulec modyfikacji.
Wszelkie powiązania mile widziane, bo Dil trochę zmęczona jest tą samotnością...
Zapraszam do pisania wątków.











Valcorvir Ba'al | syn Baela; książę wschodniej części piekieł strącony do świata śmiertelnych za niewybaczalny grzech miłości; pozbawiony łaski ojca, a co za tym idzie prawa do tronu oraz wszelkich przywilejów szlacheckich; pogardzany przez inne demony; jego moce w tym świecie są znacznie osłabione, jest w stanie wykorzystać jedynie okruchy swojego demonicznego pochodzenia; wciąż zdolny do krótkotrwałego opętania oraz czytania myśli i manipulacji emocjami istot znajdujących się w promieniu około metra; po ojcu odziedziczył zdolność do zmiany w kota, ropuchę i człowieka, zmienia się również w piekielnego ogara i ta właśnie forma jest mu najbliższa; gdy używa mocy, jego szkarłatne ślepia zapalają się, do złudzenia przypominając magmę;

*Karta tymczasowa, jak się trochę naoliwię w pisaniu to zapewne ją rozwinę, tymczasem chodźcie na wątki.
Chętnie popiszę pod kartą!

5 grudnia 2020

Tallulah, leaping water




TALLULAH

Tula


BERBEĆ

Łapki drobne, ale zaprowadzą ku wszelkim przygodom. Oczy pełne ciekawości. Zawsze krok w tyle za siostrą.


MŁODA DOROSŁA

Smukła sylwetka, na wysokich łapach, owleczona śnieżnobiałym futrem. Barwa oczu zmienia się od błękitu do jaskrawej żółci.

Zdecydowania drobniejszej postury od siostry, jednak również nie należy do najmniejszych.


GŁUPIA PINDA SIOSTRA

Kocha ją, ale niekiedy mogłaby ją zamordować. Głupota idzie u niej w parze z odwagą, a jej temperament mógłby naostrzyć najbardziej tępe noże.

Twierdzi, że to Mahet zawsze pakuje ją w kłopoty, mimo że w głębi serca jest równie ciekawska.

Drą koty, ale to jednak siostry. Niejedonkortnie bywa, że  potrafią porozumieć się samym spojrzeniem.


MAMUNIA I TATULEK

Hiacynt & Tristan


CIOCIE WUJKI BABCIE KUZYNI I INNE TAKIE

Valkkai, fajne macki i patrzałki

Aldieb, babcia co ciągle marudzi

Kirke, dziwna pani, co wygląda jak strach na wróble

Kruk, dziwnie się patrzył


CZŁOWIEKIEM TEŻ BYĆ MOGĘ


AM I CRAZY?

That we will have to see.

30 czerwca 2018

Everyone is a moon, and has a dark side...

Everyone is a moon, and has a dark side which he never shows to anybody.
— Mark Twain
Illai - Miedziany Cień
13 wilczych lat dorastania, trudnych i, nieraz, błędnych decyzji, samotności, znoju i odrzucenia; o wiele więcej ludzkich na karku — zakazane dziecko, będące owocem równie zakazanego związku — wyrzutek i czarna owca wśród swoich

Gdy byłaś młodsza, miałaś zdecydowanie więcej energii, jak i chęci do życia. Nie oszukujmy się. Miałaś po co żyć. Teraz, jak spoglądasz na swe odbicie w tafli wody, widzisz wraka kobiety, którą niegdyś byłaś. Czujesz się niczym marionetka po skończonym spektaklu, odłożona w kąt, niepotrzebna. To poczucie sympatii, powiew świeżości, poczucie bycia potrzebną i kochaną, doprowadziło Cię do ruiny. Na własne życzenie stanęłaś przed wyborem, którego nie pozazdrościłabyś największemu wrogowi. Jakakolwiek decyzja była zła i zdawałaś sobie doskonale z tego sprawę, ale też nie mogłaś uciekać, musiałaś wypić piwo, które samodzielnie nawarzyłaś. Zrobiłaś to, a jakby inaczej i straciłaś wszystko — rodzinę, partnera, przyjaciół, szacunek i dom, i tak naprawdę nigdy się nie podniosłaś. Jesteś cieniem samej siebie, wędrujesz i żadnego miejsca nie potrafisz już nazwać swym domem. Mimo to nadal uparcie próbujesz, mimo że ciągle potykasz się o swoje łapy niczym szczenię, które dopiero stanęło na łapy.

Już nie uciekasz, prawda .................. ?
Cztery łapy // Dwie nogi // Powiązania

  1. Wizerunek wykonany przez Kipine.
  2. GG - 36504811, e-mail - wschodzacy.ksiezyc@gmail.com
  3. Ze względu na charakter mojej pracy, może być tak, że będę nieobecna od trzech nawet do siedmiu dni z rzędu.
  4. Serdecznie zapraszam na wątki pod KP, bo z chatem mogę nie wyrabiać i nie być na bieżąco, a przyznam szczerze, że kocham być na bieżąco.
  5. Szczerze powiem, że Illai to reaktywacja mojej pierwszej i najstarszej postaci, zobaczymy czy umiem jeszcze nią grać, czy jednak potrzebuje powiewu świeżości.
  6. Witam wszystkich serdecznie. Nie gryzę, tylko połykam w całości.

6 kwietnia 2018

Kruki nadają sobie nawzajem imiona...

Kruki nadają sobie nawzajem imiona i mogą się wołać za ich pomocą

Znalezione obrazy dla zapytania raven men art

Imię, które mu nadano - Skarmory

Aktualnie kruk przyłączył się do grupy, którą nazywamy "rodzimą grupą" i razem z nimi podróżuje. Bronią swojego terytorium. Grupowo mogą nawet zaatakować orła.

Pierwsza forma przedstawia kruka gatunek "Kruk zwyczajny". Jest trochę większy niż inne kruki tego gatunku. Długość ciała 75 cm, długość skrzydła 50 cm, a rozpiętość skrzydeł 170 cm, a waży niewiele około 500 gram w końcu nie jest zwykłym krukiem. Upierzenie czarne z metalicznym połyskiem. Poza tym posiada duży masywny, mocny czarny dziób ostro zakończony. Pod spodem ma taką jakby "brodę" utworzoną z trochę dłuższych piór. Ma dużą głowę. Na podgardlu ma wyraźnie nastroszone pióra. Posiada długi klinowaty ogon. Nogi są także koloru czarnego z ostro zakończonymi szponami. Nie są może takie jak u ptaków drapieżnych, bo służą głównie do obrony, no i przytrzymywania jedzenia.

Świetnie i szybko lata. Najczęściej unosi się na prądach powietrza.W locie silne uderza skrzydłami i powoduje to powstanie świszczącego dźwięku. Odgłos jaki wydaje kruk przypomina "kra, kra" lub "kruk, kruk, karrk", a w locie głębokie "grog".


Podobny obraz

Z umiejętności nadnaturalnych może przybrać ludzką postać obojętnie, czy kobiety czy mężczyzny. Zawsze jednak będzie mieć czarne włosy. Robi to naprawdę nadzwyczaj rzadko odkąd odłączył się od wampirzycy, która go stworzyła. Najlepiej się czuje pod postacią kruka.

Pod postacią ludzką nie potrafi mówić. Człowiek dogada się z nim tylko na migi. Tylko nielicznym udało się z nim porozmawiać, a jedynym kanałem rozmowy jest telepatia. Pod postacią kruka normalnie porozumiewa się z innymi zwierzętami.

Jaki jest kruk z zachowania?
Jak to kruk. Zależy komu służy. Jeśli nikomu będzie neutralny. W każdym innym przypadku będzie działał dla swojego pana. A jeśli chodzi o jego gatunek, to cechuje go wrodzona ciekawość, inteligencja oraz spryt.
.

5 marca 2018

Primum non noncere

for today, I'm free. by madeline-love
"Rośnij kwiecie wysoko,
Jak pan leży głęboko;
Jak pan leży głęboko,
Tak ty rośnij wysoko."


Imię: Lilith
Pełne imie: Lilith di Angelo
Wiek: 4 lata
Gatunek: Zmiennokształtna
Partner: brak








~Historia~
Pięknego dnia urodzona na brzegu jeziora. Śnieżnobiała wilczyca rodziła w ciszy i samotności. Poród był ciężki. 3 duże szczeniaki martwe, nie oddychające zadawały waderze ból i jeden mały piszczący dający nadzieje. Uśmiechneła się pod nosem i lizneła piszczącą kuleczke. 
- Lilith. Będzie idealnie pasować. - westchneła i zawyła by odprowadzić dusze zmarłych dzieci...

"Zmrok pada, wietrzyk wieje;
Ciemno, wietrzno, ponuro.
Wrona gdzieniegdzie kracze
I puchają puchacze."

Noc. Deszcz. Wiatr. Szczekanie psów i krzyki ludzi. światło latarek przecina mrok w lesie.
-Lili. Uciekaj. Uciekaj jak najdalej stąd. Ja, ja ich zatrzymam. Pamiętaj biegnij. Nie zatrzymuj się. Biegnij i nie obracaj się za siebie. Biegnij!- Wypowiedziała wszystko na jednym tchu, mając łzy w oczach
-Ale mamo ! Co z Tobą?- zaskomlała widząc jej strach
-Ja sobie poradzę kochanie. Uciekaj! Szybko no już! - Popchnęła ją w dal po czym odbiegła. Ruszyła wiec pędem przed siebie myśląc co dalej jak ją znajdzie. Gdy już sie oddaliła na około kilometr usłyszała strzał i pisk. Oczy zalały jej sie łzami ale nie odwróciła się. Płacząc biegła dalej przed siebie póki łapy nie odmówiły jej posłuszeństwa. Tak rozpoczęła się jej tułaczka. Dość niedawno się ona zakończyła kiedy ranna dotarła tutaj na tereny HOTN. Tutejsi zaopiekowali się nią oraz zaproponowali jej dołączenie. Z miłą ochota się zgodziła.

~Charakter~
Należy do bardzo pozytywnych osobowości.Taki bank pozytywnej energii. Jest bardzo milutka lecz strasznie nieśmiała. Otacza się wysokim murem nieufności przez co jest okropnie nieśmiała. Jeśli tobie uda się przejść przez tą ogromną barierę jesteś szczęściarzem. Poznasz jej prawdziwe ja które naprawdę jest przesycone bólem oraz stanami depresyjnymi. Jest okropnie spokojna, trudno ją wyprowadzić z równowagi co powoduje że jest dobrą nauczycielką bądź opiekunką ponieważ uwielbia dzieci. Nienawidzi przemocy przez co na agresje odpowiada agresją. Jest dzielna nie boi się śmierci.


24 lutego 2018

Tyle ile par oczu, tyle światów.



Personalia: Melanos
Wiek: 9 lat
Historia: Melanos, nie był czymś zwykłym. Był nie udanym eksperymentem, który nigdy nie miał prawa wyjść na światło dzienne. Grupa, dość nie zbyt przyjemnych dla społeczności istot magicznych, postanowiła poeksperymentować. Między sobą tworzyli dzieci, które chcieli udoskonalić do perfekcji. Taki miał być też on. Numer 13. Jednakże jego rodzice tuż po narodzeniu szybko zmienili zdanie. Nie chcieli aby to co się stało z ich dzieckiem było kontynuowane, chodź i tak już wtedy było za późno. Planem było stworzenie maga idealnego. Istoty, dla której magia to życie. I udało im się, nawet zrobili więcej niż przewidywali. Ale zacznijmy od tego co mu zrobili. Z początku był zwykłą hybrydą lisa, którego uśpiona moc, tak jak rodziców, była skupiona w ogonie, aczkowiek oni wiedzieli, że to za mało. Tuż po urodzeniu wydłubali mu oczy występując czymś innym. Były to magiczne kryształy. Tak oto 13-naście przestał widzieć świat jak jego pobrateńcy. Nie widział kolorów, ani kształtów tak jak inni, widział zamiast tego coś więcej. Widział magię, która była wszędzie. Łańcuchy żywiołów, gdyż tak sam to nazwał, były wszędzie. Łączyły się, przeplatały, miały różne barwy i odcienie, oraz nie były stabilne. Coś co dla kogoś było drzewem, dla niego było paletą barw i kolorów, garstką błękitu, i szarości, na tle zieleni, ustawionych w pionie, a jedynie najbardziej dominująca barwa była względnie stała. Inne zaś poruszały się jak dzikie przemieszczając z góry na dół, uciekając, i nadciągając z drzewa, pojawiając się i znikając. Dlatego też od małego był uznawany za troszkę szurniętego. Gdy jego pobratymcy cieszyli się na widok czegoś dla nich pięknego, on zaś nie uważał tego za zbyt ciekawe, a innym razem on sam znajdował coś wyjątkowego, co dla innych było pospolite, brzydkie czy nudne. Wracając do jego początkowego przeznaczenia. Bardzo szybko podłapał jak działa umiejętność manipulacji żywiołami. Wiedział, kto ma smykałę do czego, a w czym mu napewno nie wyjdzie, samemu pewnie posługując się wszystkimi żywiołami, chodź nie w stu procentach. Największym fenomenem było to co sam odkrył. Dowiedział się, że prócz manipulacji łańcuchami żywiołów i ich przeplataniem, może także się w nie przemieniać. Pierwszą jego przemianą była zamiana w wodę. Chciał sprawdzić, czy jest w stanie używać wody zgromadzonej w jego ciele, a zamiast zobaczenia jak błękit ciurkiem wypływa z jego łapy, ujrzał jak kolor niebieski zaczął powoli przejmować kolejne części jego organizmu. Wtedy odkrył kolejną właściwość swych umiejętności, a jego rodzice odkryli, że mają dość eksperymentów. Sądzili, że całość zaszła za daleko, wiec zabrali numer trzynaście po czym uciekli. Oczywiście, ich niegdyś sojusznicy rozpoczęli pościg, aby to co zrobili nie wyszło na jaw. Tak oto rozpoczęła się tułaczka rodziny 13-nastki. Nie trwała ona długo, w końcu prędzej czy później łowcy musieli wpaść na ich trop. Rodzice, postanowili obronić syna, myląć ich przeciwników. Wtedy właśnie zostało nadane mu imię. Melanos. Dla niego nie miało one żadnego większego sensu, aczkowiek wciąż uważał używanie jakiegoś imienia przy przedstawianiu, niż liczby. Kiedy jego rodzina, opuściła go, on sam zamienił się w powietrze, dosłownie ulatniając się.

Wygląd: Melanos, w standardowej postaci jest hybrydą lisa i wilka. Samiec o dość smukłej budowie ciała, sierści barwy czarnej (lecz z przebłyskami zieleni.) Najbardziej wyróżniające ceny wyglądy Melanosa, to ogon, uszy oraz oczy.
Zacznijmy od ogonu. Ogon, dla owego osobnika jest poprostu najważniejszą częścią ciała. Zazwyczaj składający się z różnych barw błękitu, przedstawiających dominację wody w jego organizmie, jednakże wraz ze mnianą żywiołu dominującego, jego ogon także zmienia barwę. Kolejne są oczy. Barwy jasno niebieskiej, rzucają się w oczy odrazu po ogonie. Oczy, prócz jego nowych umiejętności, są również bardzo specyficzne same w sobie. W nocy, zawsze świecą, a podczas gdy płacze, wywołują dziwne, jasne nici. Ostatnie są uszy. Z wierzchu wyglądają normanie, żadnej dużej różnicy (poza trzema srebrnymi kolczykami i jednym czarnym) aczkowiek w środku są dość specyficzne. Barwa błękitu, która w nocy podobnie jak oczy czy ogon świeci, co powoduje dołączenie uszu do jego cech szczególnych.
Na koniec forma ludzka. Mimo tego, że był hybrydą, to jego rodzice potrafili mieć dwie czy więcej form, aczkowiek on odziedziczył tylko dwie. Zwierzęca i humadoidalną. Po przemianie w człowieka staje się Melanos średniego wzrostu mężczyzną, o dość długich (do ramion) gęstych, błękitnych włosach. Nie jest on jakoś szczególnie zbudowany, zwykły szczupły chłopak. Oczy, są jedyną częścią ciała, które w formie zwierzęcej jak i ludzkiej pozostają identyczne, w końcu nagle nie odzyskuje się wzroku prawda?

10 lutego 2018

Jest życiem, więc wszystkim.


Valkkai
வாழ்க்கை
Personifikacja Życia o niestałej, nieokreślonej i wciąż zmieniającej się formie. Jako wilk widziany jednak częściej. Szczenię o smoliście czarnej sierści, o ślepiach przypominających jezioro lawy, o pomarańczowych kłach oraz pazurach. Jego łeb zdobią krótkie, niewyrośnięte jeszcze rogi przypominające wyglądem ciemne gałęzie drzewa z wyrytymi znakami.

Patrzenie na jego ciało niektórych przyprawi o ból głowy - krawędzie cielska zdają się rozmywać, falować i uciekać w przestrzeń, sprawiając wrażenie nieustannego ruchu. Nie potrafi jeszcze opanować swoich zdolności i z tego samego powodu przyjmuje różne postacie.

Zdolności jego są różne i nie wszystkie są znane. Podstawową jest możliwość zmiany postaci na jakąkolwiek inną - czy to zwierzęcą, czy to hybrydę kilku różnych zwierząt. Posiada również zdolność wpływania na innych - rozsiewa wokół siebie aurę pełną uczuć, które czuje w danej chwili. Działa to jednak tylko na tych którzy są w jego bezpośredniej bliskości - na chwilę obecną. Do obrony posiada macki. Macki mentalne, potrafiące atakować, naładowane energią Życia, potrafiące zatrzymać każdą rozjuszoną bestię - za ich pomocą potrafi wyssać całą energię z istoty po to by zrezygnowała ona z ataku. Nie zatrzymuje tej energii dla siebie. Oddaje ją po kilku chwilach.

Potrafi wyczuć wszelakie życie. Żyjące istoty dostrzega jako świetlisty kształt, sylwetkę jaśniejącą złotawym blaskiem. Dostrzega je niezależnie od tego czy jego cielesne oczy coś widzą - życie zobaczy zarówno w ciemnościach jak i przy zamkniętych powiekach. Bez problemu wyłapuje głosy i szepty otaczającego go życia. Często wyłącza się, by wsłuchać w rozmowy i historie przekazywane przez rośliny i leśne zwierzęta. Sam również potrafi wnikać w umysły innych, choć na razie często robi to nieświadomie, wysyłając niezrozumiałe szepty, czy nawet prowadząc rozmowy.

Jego matką - oraz inkubatorem - jest Aldieb. Drugiego rodzica nie posiada.

___________________________

Arty przedstawiają jego wygląd docelowy, na razie jako wilk jest miniaturką tego z arta.

9 lutego 2018

Wzywała ją zielona trawa,
a przybywszy zobaczyła jedynie śnieg


theme
KIRKE
To, że stoi przed Tobą demon, łatwo zaakceptować. Łatwo go nienawidzić. Trudniej już, gdy okazuje się, że i Ty nim jesteś. Wtedy są dwa wyjścia. Albo i on nim nie był, albo i Ty nim jesteś. Pozostaje prosta konkluzja; albo jesteś demonem, albo podłym mordercą.
Obydwa paskudne.
Jaką wersję przyjmiesz?

Długie łapy, karykaturalna sylwetka. Żółte oczy, kołyszący chód, lekka kulawizna. Szczeknięcia przypominające ochrypły warkot. I aura potężnej magii. Ciało stworzone z wyobraźni, bo poprzednie zdychać zaczęło za życia. Oto Kirke, kiedyś czarownica, potem umarła za życia, dzisiaj Strażniczka Czarnego Płomienia, jakkolwiek debilnie by to nie brzmiało.

Całe jej życie opierało się na tęsknocie za rodziną, za Stadem Nocy. Gdy nareszcie tu dotarła, okazało się, że nikt jej nie pamięta i nie ma tu bliskich. Mimo, że będąc poza swoją świątynią ryzykuje życiem, ma to całkowicie gdzieś. Już za długo czekała, za długo cierpiała.

Ma swoje lata, choć świat poznaje na nowo po wieloletniej samotności i wygnaniu w towarzystwie jedynie Kruka. Wygląda na młodą, choć taka nie jest. Dopiero powoli zdaje sobie sprawę z tego, że nie umrze, jeśli będzie dobrze wykonywać swoją misję. Jak na razie wykonuje ją wręcz fatalnie.

Jest bezpośrednia, trochę niewychowana, nadto impulsywna i porywcza. Wesoły pysk słabo ukrywa bezbrzeżny strach, potrzebę akceptacji i ogromne wyrzuty sumienia. Panicznie potrzebuje bliskich, kogoś kto udowodni jej, że ta samobójcza wyprawa i porzucenie swojego przeznaczenia ma jakiś sens. Ciąży nad nią klątwa samotności i tajemnicy, z którą już sobie nie radzi. Chce mieć swoje stado i lepszy cel istnienia.

8 lutego 2018

Podejdziesz do mnie i zapytasz"Jak tam?" A ja jak zwykle ci odpowiem"To co zawsze. Seks i przemoc"

Godność: Samuel Diablo
Przezwiska:Sami i Samiś czego zresztą nie lubi i nigdy nie lubił a na pewno lubić nie będzie. Zdecydowanie lubi jak mówi mi się po nazwisku,które w jakimś stopniu jednak go odzwierciedla.
Hierarcha:Wojownik
Rasa:Hybryda demona i wilkołaka
Wiek:7 lat
Płeć: A co? Nie widać? Namacalny dowodzik do kontroli?
Ciekawostki:
-Jest bardzo silny i wytrzymały. Jak chodzi o bieganie to nie jest to jego najlepsza strona tak jak z walką...
-Zwykle stoi na dwóch łapach i ma wtedy 229 cm wzrostu. Jak na czworaka to jego długość wynosi w sumie trochę więcej niż 2 metry
-W walce posługuje się swoimi wielkimi pazurami
-Potrafi być miły
-Uwielbia rozlew krwi,lecz nie zawsze wtedy potrafi się pohamować
-Z reguły po walce zjada swoje ofiary
-Nie licząc rozlewu krwi,smak krwistego mięsa to kocha słodkie rzeczy takie jak miód chociażby.
-Chciałby mieć kiedyś swoje dziecko by dać mu to czego sam nie miał:Miłość obojga rodziców
-Był już w jednym stadzie,ale został zdradzony.
Umiejętności:Władanie nocą i ciemnością. Kiedy jest noc nie ma opcji by Samuelowi ktoś uciekł czy też uszedł z życiem. Widzenie oczami innych zwierząt czy też atakowanie mrocznymi mackami,które ćwiartują jego przeciwników idealnie do siebie pasują a z czarną sierścią wilkołaka wszystko się ze sobą kamufluje.
Historia: Samuel należał niegdyś do potężnego klanu wilkołaków,którzy często swoim zachowaniem doprowadzali do bitw i wojen. Samuel tak jak reszta: Był zwykłym,lecz jednym z lepszych wojowników swojego klanu. Chciał od zawsze Stać się przywódcą,założyć rodzinę... I w momencie kiedy nadażyła się okazja by zostać przywódcą wojska,został on zdradzony przez swojego najlepszego przyjaciela. Wtedy uciekł od stada zostawiając tam wszystko co w życiu miał. Wszystko w tamtej chwili zostało zniszczone i pomimo ciężko odniesionych ran coś kazało mu iść przed siebie,aż w końcu doszedł do Herd of The night.
Charakter:Samuel zazwyczaj jest spokojną istotą,aczkolwiek wredną i złośliwą. Jeżeli kogoś nie lubi,potrafi to pokazać w chamski sposób,rzucając tej osobie kłody pod nogi,lecz mimo to pomoże tej osobie,jeżeli są tylko z tego samego stada. Życie wystarczająco mocno go dobiło i mimo to chce być częścią nowego stada niczym rodzina. Jednakże Samuel ma też tą granicę między spokojną istotą a krwiożerczą bestią... I kiedy tylko się ją przerwie to najlepiej uciekać... O ile dasz radę uciec takiemu nocnemu potworowi jak on. Tak... Jest on drapieżnikiem z czystej krwi i kości a jego mieszanka hybrydy demona i wilkołaka tylko mu w tym pomaga. Gdy Samuel widzi sporą ilość krwi natychmiast odzywa się jego mroczna strona. Znajduje cel,eliminuje,zjada nie zostawiając żadnych śladów.
Wygląd:Samuel to wielki i masywny wilkołak o czarnej,sztywnej i drapiącej sierści. Zazwyczaj chodzi na dwóch nogach i nigdy nie dostosował się do tego by chodzić na czterach:Nadzwyczajnie w świecie jest to dla niego nie wygodne. Dzięki swojej budowie nie tylko jest silny a też i wytrzymały,pomimo tego,że jest trochę niski jak na wilkołaka ale dzięki temu nadrabia zwinnością. Cechami,którymi się wyróżnia owa osoba to krwiste oczy i niektóre czerwone kosmyki sierści w niektórych miejscach. Jego pazury są równie wielkie,co on. Zresztą... Całe jego ciało jest proporcjonalne co w niczym mu nie przeszkadza a raczej mu wszystko ułatwia.

4 lutego 2018

Demonie pośród cieni, chodź. Podejdź ku światłu...

Późną sobie godzinę wybrałaś, demonie... W ciemności nocy, pośród cieni drzew, gdzie księżyc nie sięga - czemuż tak się kryjesz? Czego tak się obawiasz? Znikać potrafisz, w cień się rozpłynąć, nie zobaczy cię nikt. Chyba że... Dasz im poznać się? Wróciłaś? 

Demonie, czego tu szukasz?

klik
Trzy lata minęły? Cztery może? Kto by to zliczył, gdy podczas nie jedno z wcieleń przeżył.
Raksha zniknęła z terenów Stada Nocy jak to cienie i koty mają w zwyczaju - niepostrzeżenie, bez wieści, bez pożegnania. Ciągnięta niejasnymi wspomnieniami, przebłyskami istnień, których przecież nie mogła znać, wyruszyła w podróż wgłąb siebie, z dala od stada, na które być może wtedy nie zasługiwała - i być może nie zasługuje dalej.
Dziś wróciła, bogatsza o poprzednie życia i doświadczenia, a także żal o sposób, w jaki odeszła. Chociaż spojrzenie ma starsze i smutniejsze, z pyska pozostała z niej dalej ta sama pantera, która kiedyś po raz pierwszy wkroczyła na tereny Stada Nocy.
Przychodzi również jak przyszła i wtedy - z niczym, owinięta cieniem, w nadziei, że zostanie przyjęta, mimo swych kocich przywar. Dalej samotniczka, dalej szukająca ciepła, ta sama kąśliwość i lojalność, dalej targana wewnętrznymi demonami - może tym razem w większej ilości, jednak poznanymi już od podszewki. Czy tym razem spisze się lepiej - niczego nie obiecuje, zbyt dobrze już zna siebie. Ma jednak znacznie więcej czegoś, czego kiedyś jej brakowało - nadziei.
Na lepsze jutro. Na znalezienie spokoju. Na odzyskanie rodziny.

Na pysk kocicy wstąpił nikły, bolesny uśmiech, a cienie wokół jakby skurczyły się w sobie, poznając dawno nienapotkaną obecność.
"Hmpf, więcej tych powrotów niż obecności przez wszystkie te lata, nie sądzicie?" zachrypły jej głos szepnął  w ciemność. Cienie jednak wyciągnęły się do niej zapraszająco, drzewa zaszumiały nagle jakoś bardziej znacząco, a serce Rakshy zabiło mocniej.
Z nieco bardziej krzywym niż wcześniej uśmiechem pantera przekroczyła granicę terenów Stada Nocy i skierowała się na Polanę.  
 
Kim zatem jesteś, Demonie?*

klik
Imię:
 Rakshasha "Raksha" Morte.
Wiek:
11 lat - 2 spędzone w HOTN
Hierarchia:
Obecnie  Kuglarz  
Niegdyś  Zabójczyni i Mag Mroku
Była Zasłużoną, dano jej tytuł Oddech Nocy


Z wyglądu przypomina zwykłego jaguara melanistycznego, jednakże prócz tego posiada parę błoniastych skrzydeł, które rozpiętością dorównują dwukrotnej długości jej ciała. Raksha jednak do małych nie należy - bez ogona mierzy niemal dwa metry, jest również znacznie wyższa od swych zwykłych pobratymców. Ślepia ma barwy głęboko fiołkowej, nocą jednak można dostrzec, że wokół źrenic błyszczą na zielono. 

Nie jest to jedyne wcielenie, które potrafi przyjmować, korzysta jednak właściwie tylko z jednej przemiany - wszystkie inne są jeszcze dla niej zbyt świeże i niosą ze sobą zbyt głośne echo poprzednich żyć. 
Jest to postać humanoidalna, kobieta, której za dnia skóra jest niemalże trupio blada, a nocą staje się niemal całkiem czarna. Koloru oczu nie da się jednoznacznie określić, zbliżone są jednak do fioletu, a czarne, proste włosy sięgają połowy pleców. Z kociej postaci zachowuje skrzydła, kły i pazury. Można powiedzieć, że jest to jej postać pośrednia, w której mieszają się wszystkie inne. Wygląd: 1 | 2

W obecnej postaci najlepiej panuje nad żywiołem Mroku, jednak dzięki swoim poprzednim wcieleniom potrafi wezwać i w pewnym stopniu panować nad wszystkimi innymi żywiołami. Oprócz Ciemności, najbliżej jej do Ognia, najgorzej zaś reaguje na Światło, które nieraz sprawia jej ból przy najlżejszym kontakcie. Umysł pantery spowija również mgła mroku, utrudniająca jakikolwiek wgląd w jej myśli.
Oczywiście, potrafi się też kryć w cieniach i skradać niemal bezszelestnie, uwielbia jednak poruszać się drzewami lub po prostu z pomocą swoich skrzydeł - wysoko w przestworzach.

Historia życia tej pantery jest jednak zbyt długa, by chociaż częściowo ją przybliżyć. W obecnej postaci już wiele lat przeżyła i doświadczyła, a żyła przecież kilkukrotnie. Niektóre już opowiedziała, inne zachowa dla siebie.


Posiada:
Talizman z zaklętym w nim demonem Eishame
Spiraculum De Nocte [Oddech Nocy]
Jej umaszczenie zachwyca, sprawia, że nie można oderwać od niej wzroku - co jest przydatne jako rozproszenie podczas walki - futro mieni się barwami nocy, nieraz w jej wnętrzu można dostrzec gwiazdy. Jeżeli tylko tego nie zapragnie, niełatwo ją dostrzec, za dnia kryję się w cieniu, nocą potrafi stać się zupełnie niewidzialna. Przez jej umiejętności nieraz mylona była z Cieniem, jednak posiada temperament i inteligencję demona. Jak przystało na kota, porusza się bezszelestnie.


"Myślisz, że jeszcze pamiętają?" warkliwy szept poniósł się wśród cieni, ponad trawą i pośród milczących drzew. 
Mrok zadrżał, zafalował i przykleił się do sierści pantery, a ciche dotąd korony zaśpiewały jakby z nowym zainteresowaniem. Pysk jej wykrzywił się nieco, ni to w uśmiechu, ni to gorzko, ni smutno, ni złośliwie. 
"Hmpf, no tak, ja pamiętam..." 
Blask z ogniska już migotał w oddali, ciepło płomieni już niosło się na wietrze. 
Polana czekała.
_______________________________________________________
Dzień dobry, witam, ponownie ^^ Mam nadzieję, że znów spędzę tu z Wami świetne chwile ^^
*Od tego momentu w dół sporo tekstu to po prostu poprawiona wersja poprzedniej karty.