Przekraczasz mistyczną bramę, okalaną bluszczem, korony liściaste osłaniają drogę, czyniąc ją ciemną i magiczną. Drzewa powykręcane, jak zatrzymane w tańcu, mgła jak oddech Boga, ciepło drzewca z ognia na środku polany, ukrytego w międzylesiu. W głębi grota, jaskinia skalna; półki i rozpadliny skalne są dla większości domem.


Stado:
♀: 10 | ♂: 4

Ogłoszenia:
- Mamy mały zastój, jednak blog nadal jest aktywny.
- Proszę zgłaszać się po zadania do hierarchii pod odpowiednią zakładką

Zapraszamy w Nasze szeregi!

Nieobecni:
- Tin
- Dalia

18 grudnia 2017

Syn Ołtarza Spalonych Serc






Seth Della San De'Kairn

Półsmok, Złodziej Dusz
7 wieków, Góry Mgliste




A FRUCTIBUS EORUM
COGNOSCETIS EOS,
     po owocach poznacie:

Ktokolwiek zna Seth'a, może śmiało powiedzieć, że jest on najbardziej obcą mu osobą, z jaką ma kontakt. Potrafi być okrutny i czuły, mściwy i łagodny, niebywale altruistyczny, ale i nad wyraz egocentryczny. Nikt nigdy się nie dowie, nikt nigdy nie przekona, jakim Seth jest naprawdę, bo zawsze może stać się kimś zupełnie innym. Jego osobowość buduje siedem tysięcy żyć, które w sobie nosi, kiedy mówi, jego głos jest głosem siedmiu tysięcy innych głosów, kiedy myśli, jego idea jest ideą siedmiu tysięcy.

ANIMAM DEBEO,
    
winny Duszę:


Jest Złodziejem Dusz. Legendarnym i mitycznym osobnikiem, któremu przypisuje się cechy boskości. Złodziej to istota, która, aby żyć, potrzebuje zabijać - pożerać życie innych. Dusza trafia do Limbusu w umyśle Pożeracza, a ten zyskuje wszelkie siły, moce i potęgi osoby, do której należały za życia. Zamknięte w Seth'cie jest siedem tysięcy istnień, z czego każde posiadało siłę, która teraz służy Półsmokowi. Bycie Złodziejem to wielkie przekleństwo - Dusze w Limbusie żyją nadal, przepełnione gniewem, cierpieniem i strachem, które z wolna zabija Pożeracza. Tedy ten musi przybyć do własnego Limbusu i niszczyć najbardziej natrętne z nich. Zniszczona Dusza zostaje uśpiona na zawsze, pozostawiając po sobie pustkę, którą musi zapełnić następne życie. To tworzy głód niezaspokojony, który stale nęka Złodzieja. 

ATTENIDITE A FALSIS PROPHETIS,
     strzeż się fałszywych proroków:

Śmierć, która wynika z głodu, zaczęła go uwierać, począł żałować, że musi zabijać. Zasiadł więc wśród mroków Jaskiń Głębokich w Górach Mglistych, z których pochodził, aby przez dziewięćdziesiąt trzy dni medytować, będąc w Limbusie swojego umysłu. Dla niego czas jednak płynął nienaturalnie. Przez lat siedemnaście rozmawiał z każdym istnieniem, jakie w sobie nosił, aż uzyskał pełne przebaczenie za każdą śmierć, jakiej był winny. Na mocy paktu, jaki nimi zawarł, ze wszelkich złych wspomnień i strachu, jaki żywiły w nim Dusze, ulepił nowe ciało. Jako, że ukoił Dusze, nie musiał już przybywać do nich, by je niszczyć, więc nie musiał już zapełniać pustki, jaką pozostawiały. Był wolny, osiągając spokój, jakiego nikt nie może osiągnąć. Teraz, choć mówi w nim głosów siedem tysięcy i siedem tysięcy sił działa na posłudze jednej osoby, wszystkie są jednomyślne.



AVIDIS, AVIDIS NATURA PARUM EST,
     dla chciwych mało całego świata:

Był owocem zdrady, uczucia, które związało kobietę i smoka z Mglistych Gór. Shayla Della, z przymusu małżonka Białego Króla, została haniebnie ochrzczona mianem "Szarej", jako że mąż jej zakazywał nadawania jej honorowego tytułu.  Biały Król był okrutny i srogi, niedbały o własne królestwo. Przybraną sobie żonę zaniedbywał jednak najmocniej. Nim Shaylę zmuszono do małżeństwa, kochała pewnego błękitnego smoka. Nie nosił on imienia, jak żaden ze smoków, a miano - "Sonat Argumentum", podobno każdy spór łagodniał, gdy ten tylko swój wzrok na kłótni zawiesił. Shayla Della nazwała go jednak "Seth". Zły los chciał, by owoc ich miłości był już w łonie Szarej Królowej, nim ta została żoną Białego. Niedługo potem widoczne było, że kobieta  jest brzemienna, a Król wiedział, że nie jego dziecko nosi w swoim łonie. Zapłonął ołtarz, a na nim Shayla Della. Wszystkie spojrzenia unikały jej krzyku, gdy ta wśród ognia rodziła swego syna. Spoglądano z trwogą na pierworodnego, ponieważ ogień bał się tknąć jego ciało. Miał umrzeć wraz z matką, lecz z rąk śmierci się wywinął. Ktoś wśród tłumu porwał dziecię i zbiegł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz