Przekraczasz mistyczną bramę, okalaną bluszczem, korony liściaste osłaniają drogę, czyniąc ją ciemną i magiczną. Drzewa powykręcane, jak zatrzymane w tańcu, mgła jak oddech Boga, ciepło drzewca z ognia na środku polany, ukrytego w międzylesiu. W głębi grota, jaskinia skalna; półki i rozpadliny skalne są dla większości domem.


Stado:
♀: 10 | ♂: 4

Ogłoszenia:
- Blog aktualnie nieaktywny. Zapraszamy na Discord.

Zapraszamy w Nasze szeregi!

22 kwietnia 2014

Podsumowanie

Nieobecni:

Arashi
Error Buen
Lisbeth Morgan
Naphill Naomi
 Sunflower

Nie wiem co w związku z nieobecnymi. Mój komentarz? Jak często słyszy się "mogłoby być jak na starym HOTN"? Może w końcu warto zauważyć, że najwięcej "starych" osób powtarza to zdanie, a najmniej się udzielają.

Projekty nagłówka.

Udało mi się znaleźć chwilę wolnego czasu, żeby się tym zająć, ale tak czy siak resztą szablonu będę mogła zająć się dopiero później...

Przygotowałam kilka propozycji, może któraś z nich Wam się spodoba. Mówcie co myślicie.

http://i59.tinypic.com/2qtwxw4.jpg

http://i57.tinypic.com/1zo7zw6.jpg

http://i61.tinypic.com/110ybl2.jpg


Jeżeli chodzi o moje zdanie, to najbardziej podoba mi się drugi. Ale decyzję pozostawiam Wam. Jak nie wybierzecie żadnego, też będzie dobrze.

12 kwietnia 2014

Zakończenie

( Ostatnia część "Rozwinięcia" )



Powiedział "może byśmy tak kiedyś... może dzisiaj?" - powiedział
"Tak, zróbmy to, tak, by nikt nie widział”.

Biegłem, obraz zamazywał się przed oczyma. Blond włosy roztargane na wietrze, to jedyny punkt jaki dobrze widziałem. Czas zwalnia, wszystko wokół zwalnia, słyszę bicie swojego serca…

„Wiesz, chciałbym, może byśmy tak kiedyś na ulicy
W jakimś ciemnym miejscu, tak, by nikt nie widział?"

Zacisnąłem zęby, wspomnienia wróciły. Kolejna furtka amnezji została otworzona. Pamiętałem wszystko, jak ją poznałem, jak na nią patrzyłem, jak była ważna. Pamiętałem jej uśmiechnięty pysk, nigdy nie widziałem jej w tej formie, w naszym stadzie ludzkie postacie można było pokazać jedynie stałemu partnerowi. Krok w krok, jakby stopy były bezpośrednio połączone ze wspomnieniami. Urocze spojrzenia, słodkie uśmiechy, szturchanie pyskiem i pocieszanie. Głupie miny, poważne rozmowy o przyszłości. Kontemplacje na temat gwiazd i całego wszechświata. Jej ciepło i blask bijący z białego jak śnieg futra. Śmiech… ten słodki śmiech.

Te same sceny, nawet w snach je widzę.
Widzę w snach wciąż to samo, ciągle boję się zasnąć.

Słodki śmiech, a zaraz po nim ten… ten pełen pogardy. „Myślałeś, że Cię kocham?!” wykrzyczane przy tak wielu innych pyskach. Poniżające teksty i szturchania przy każdym wyminięciu, krzywe spojrzenia. Parada uczuć do Duxa prosto przed moim wzrokiem. Jej sierść z czystej bieli stawała się w moich oczach jakby bardziej brudna, może dlatego z czasem mi przeszło. Jednak wróciła… Po tym wszystkim. Pojawiła się, aby zniszczyć to co mam… Nie pozwolę.

 Mówił "ciekawe jak to jest, tak naprawdę zabić?
W rękach trzymać przeznaczenie, jego panem być?”

- Nie pozwolę! – krzyczę w jej stronę i przybieram wilczą postać, z głośnym warkotem wydobywającym się z pyska przyspieszam. Jest coraz bliżej. Co za ironia losu, tak blisko, a tak daleko. Strzelała do Dalii, teraz do ojca. Nie pozwolę…
- To nie tak Hil! – słyszę, że ma zapłakany głos. Emocje biorą górę. Pamiętam jak udawała zapłakaną chwilę przed wyznaniem mi prawdy. Skaczę na jej plecy i powalam na ziemię. Upadając na jej ciało przybieram ludzką postać.

 „Tylko pamiętaj - bez hałasu, bez zbędnych emocji
Poczuj w sobie siłę…”

- Nigdy więcej rozumiesz?! – wysyczałem przez zaciśnięte zęby. Chwyciłem mocno jej włosy i zbliżyłem usta do ucha dziewczyny, szeptałem coś, nie pamiętam, mój umysł jakby został zamglony. Szarpnąłem kilka razy.

„… i rób tak, żeby zabić.”

Puściłem włosy, ich kępy zostały mi na dłoniach, w oczach zebrały się łzy.
- Nie… - wyszeptałem.

Krew była wszędzie wokół, pamiętam to dobrze
Płynęła niczym rzeka z potrzaskanej głowy
Krew pulsowała w skroniach, rozsadzała czaszkę
Ręce drżały - nie wiem, z podniecenia czy ze strachu?
Pamiętam, On się śmiał, mówił coś o filmach
"Zapamiętaj to" - pamiętam, "prawie tak, jak w filmach"

Zszedłem z nie ruszającej się dziewczyny i powoli wstałem do pionu, spojrzałem w niebo… Mój głośny, długi krzyk przeszył powietrze, ptaki z pobliskich drzew zerwały się do lotu.

Ale to nie był film…

Upadłem na kolana i zakryłem twarz zakrwawionymi dłońmi.
- Baru? – usłyszałem przejęty głos ojca, skierowałem na Niego załzawione oczy, patrzył na mnie z przerażeniem wyrysowanym na twarz.
 
 …to nie był film.

Tekst – Myslowitz „To nie był film”

9 kwietnia 2014

"Remont" Edit

Dziś godzina 19-20.00 polowanie. (Flash)
 
Co do remontu jak widać nagłówek zmieniony. Aldieb jak znajdziesz czas to możesz pokombinować z tym cieniowaniem itp. 
Kolejne pytanie:
Al zaproponowała zmianę szablonu, też się nad tym zastanawiałam i jestem za. 
Co reszta o tym myśli?

7 kwietnia 2014

Lista Obecności

Nie owijając w bawełnę. 
Podpisujcie się do  
20.04 
(wiem, krótki termin, ale o to właśnie chodzi)

Aldieb
Arashi
Arjuna
Dalia Seron
Error Buen
Lisbeth Morgan
Naphill Naomi
Raksha Morte
Sunflower
Asmodeusz
Baru Saya
Kendal
Syriusz
niebieski - usprawiedliwieni 
(w razie usprawiedliwień proszę pisać na 1096765 gg)
zielony - obecni
czerwony - nieobecni

4 kwietnia 2014

Ogłoszenia EDIT III



   Nie mam zamiaru skupiać się tu na opierdalaniu kogokolwiek, że się nie udziela. Wasza sprawa. Mimo wszystko widzę, że nie wszystkim przestało zależeć, co bardzo mnie cieszy. Chcę przypomnieć o paru rzeczach jak i podsunąć pewne pomysły, proszę o skomentowanie ich: 
   1)      Zajmę się remontem, już oganiam co i jak. Skonsultuję się tylko z wami w pewnych sprawach
   2)   Udało mi się zmienić komentarze, więc czeka nas mniej klikania. 
   3)      Biorę na siebie Listę Obecności. Niedługo się pojawi. 
   4)      Ostatnia sprawa, mapa. Pamiętam, że jako jedyna stworzyłam mapę i spodobała się wam. Pytania:
      - Czy nadal wam się podoba?
      - Gdzie można ją umieścić? (proszę o wasze pomysły).

Organizuję w przyszłym tygodniu polowanie, godz. 19-20.00, o 20.00 ruszam. Dokładną datę wpiszę na Chatzy